Sporo różnych rzeczy się działo ale pomyślałam, że cześć zachowam w tajemnicy, by mieć co opowiadać gdy przyjedziemy, co niewątpliwie już wkrótce:) Teraz muszę tylko przygotować się i spakować:) Zostało 10 dni:) Obawiam się, że będzie tyle gonitwy i tyle spraw do załatwienia że zabraknie nam czasu by chociaż trochę się ponudzić ale spokojnie:)
Jeszcze jedno zadanie pilne do wykonania: wybranie zdjęć by stworzyć album Basi bo ta zapytała dlaczego Stasio ma, a ona nie... oj głupio mi się zrobiło, że ciągle nie znalazłam na to czasu więc bez dyskusji zajmę się tym w weekend, tym bardziej, że już dwa lata zdjęć mam posegregowane, zostało jeszcze około 1,5 roku:)
Tymczasem zaczynam moją małą pracę w styczniu:) Udało mi się także dowiedzieć wszystko, co niezbędne związane z moją sytuacją zawodowo- ubezpieczeniową. Powiem szczerze wśród wszystkich urzędów i telefonów, jakie wykonałam najbardziej konkretna informacja i najbardziej fachowa porada, poparta konkretnymi dokumentami, aktami prawnymi, spotkała mnie w dziale międzynarodowym NFZ. Naprawdę można psioczyć na różne rzeczy ale poziom obsługi, szybkość wysyłania mi dokumentów itd. jest w porównaniu do Francji: królestwa biurokracji, naprawdę bardzo szybki. Chyba nie za często ktoś pisze coś pozytywnego o NFZ:) także pomyślałam, iż się im należy dzisiaj:)
Do tego pan T. wrócił:) Zawsze to sprawia sporo radości:) Jutro nowy dzień:) Święta blisko:)